"...Adwent, czas o wielkim znaczeniu religijnym, ponieważ niesie on z sobą nadzieję i duchowe oczekiwanie: za każdym razem, kiedy wspólnota chrześcijańska przygotowuje się do świętowania wspomnienia narodzin Zbawiciela, napełnia ją wewnętrzna radość, która w pewnym stopniu udziela się całemu społeczeństwu. W Adwencie lud chrześcijański duchem podąża w dwóch różnych kierunkach: z jednej strony podnosi wzrok ku ostatecznemu celowi swojego pielgrzymowania w dziejach, którym jest spotkanie z Chrystusem, który powróci w chwale; z drugiej, wspominając ze wzruszeniem Jego narodziny w Betlejem, chyli czoło przed szopką."
/Benedykt XVI, Czas nadziei/
Przygotujmy się na narodziny Zbawiciela budując stajenkę duchową w naszym sercu.
Dzień 1
W tym dniu staraj się o materiał na budowę szopki;
1.czysta intencja
2.święta gorliwość w służbie Bożej
Akty strzeliste do Serca Zbawiciela, których niech będzie przynajmiej sto, będą stanowić KAMIENIE do stajenki.
Gorąco dziękujemy wszystkim ludziom dobrej woli, którzy zdecydowali się przekazać 1% swojego podatku należnego za rok 2008 na budowę Domu Samotnej Matki w Łodzi. Ten dar serca w postaci 1% podatku stanowi rzeczywistą praktykę miłosierdzia wobec najbardziej bezbronnych. W myśl słów Chrystusa: „cokolwiek uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych Mnieście uczynili" Do dnia 19 sierpnia na konto łódzkiej Fundacji Służby Rodzinie "Nadzieja" wpłynęło ponad 2 miliony 300 tysięcy złotych z tytułu 1% . Pieniądze te zostaną przeznaczone na rozpoczynający się we wrześniu I etap inwestycji budowę Domu Samotnej Matki. Wszystkim ofiarodawcom składamy serdeczne Bóg zapłać.
ADWENT
„Czekam na Ciebie, dobry Boże, przyjdź do mnie, Panie, pospiesz się...” — śpiewamy tak w Adwencie, czekając na Chrystusa.
Potrzebujemy Go wszyscy. On, gdy przyjdzie, przypomni nam, czym jest prawda, dobroć, bezinteresowność. Bo wiele w nas zakłamania, obłudy, złości i zazdrości.
Jest blisko, zapowiedział Go św. Jan Chrzciciel. Przygotujmy się na przyjęcie Miłości, by zamieszkał w nas Bóg. Bądźmy gotowi na spotkanie z Nim, z radością i chętnie wyjdźmy naprzeciw Pana.
Przygotujemy stajenkę, żłóbek pełen siana i będziemy czekać w blasku światełek choinkowych na narodzenie Bożego Syna. Adam Mickiewicz powiedział: „Wierzysz, że Bóg się narodził w betlejemskim żłobie, lecz biada ci, jeśli nie narodzi się w tobie „
Przygotujmy więc nasze serca.
A czy Bóg na nas czeka? Tak, On czeka na każ dego z nas. Zrozumiałam to, gdy będąc w postulacie czekałam na zapowiedziane odwiedziny mamy. Z pewnych przyczyn przyjazd opóźniał się, dni mijały a ja czekałam z utęsknieniem. Wtedy pomyślałam, jak bardzo Pan Bóg tęskni, czekając na grzesznika. Chce nas przytulić do Serca, chce zatopić w morzu miłosierdzia wszystkie grzechy, niedoskonałości. Chce nas uzdrowić, przemienić, napełnić miłością, chce dać nam Siebie.
Wyciąga ręce, delikatnie puka do naszych su mień. Jakże wielkiego doznaje zawodu, gdy często zastaje drzwi zamknięte...
Zamieszkał w Tabernakulum pod postacią Chleba, lecz to nasze serca są dla Niego miłym mieszkaniem.
Dajmy nasze serca Jezusowi, pozwólmy, aby je otwierał i mieszkał w nich. Nie każmy Mu czekać.