Aktualności

"Od partnera dostała pieniądze na aborcję, uciekła za nie do Polski"

Kobiety, które trafiają do Domu Samotnej Matki, najczęściej właśnie przeżywają życiowy kryzys. Spodziewając się dziecka, czasem już z pierwszym lub kolejnym u boku, są zmuszone wyrwać się opresyjnego środowiska. By ratować życie! O swojej pracy z nimi opowiada s. Magdalena Krawczyk, dyrektor największej tego typu placówki w Polsce, mieszczącej się w Łodzi.


Joanna Sztaudynger: Można zaryzykować stwierdzenie, że do was trafiają odważne dziewczyny, które były w stanie zmienić coś w swoim życiu?


S. Magdalena Krawczyk: Ostatnio przyjechała do nas mama z Anglii. Od partnera dostała pieniądze na aborcję, kupiła za nie bilet dla siebie i starszego dziecka, i dotarła do nas. Rodzina ją odrzuciła, ona jednak nie wybrała najłatwiejszego rozwiązania. Przypadki, z którymi się spotykamy, to wierzchołek góry lodowej. Problem samotnych matek jest ogromny. Gdy dziewięć lat temu zaczynałam pracę w tej placówce, było znacznie łatwiej. Nie tylko było mniej przypadków, ale i skala problemów była mniejsza.

Przygotowując się do rozmowy z siostrą, trafiłam na kilka nagrań na YT, w których mamy mieszkające w Domu opowiadają o swoim życiu. To przejmujące historie.


Na pewno, ale też, niestety, nasze mamy często spotykają się zogromną krytyką, wręcz pogardą. Mogą usłyszeć, że są puszczalskie i nieodpowiedzialne. Ludziom łatwo przychodzi ocenianie ich.

 

więcej

Kwiaty Boga

Z inicjatywy Pani Małgorzaty Kotwicy została wydana książka - zbiór historii kobiet, którym nasze siostry posługujące w Domu Samotnej Matki miały zaszczyt towarzyszyć na pewnym etapie ich życia. Są to często kobiety  doświadczone przez  okrutne sytuacje życiowe ... przemoc, odrzucenie, samotność... 

Czytając możemy zbliżyć się do nich, nieco poznać i zachwycić się wielkimi dziełami Boga, których nie zobaczymy patrząc na to co zewnętrze. 

Możemy poruszyć nasze serca by walczyć z fałszywą oceną, czy napiętnowaniem. Zwyczajnie możemy skruszyć nieco mury naszego serca by spojrzeć na drugą osobę z perspektywy Boga Miłości i Miłosierdzia. 

Labirynt macierzyństwa. W "Gościu Niedzielnym" o Domu Samotnej Matki im. Stanisławy Leszczyńskiej

Największe marzenia? Żeby dzieci wyrosły na mądrych ludzi. I własny kąt bez grzyba. Dwadzieścia pięć lat temu powstał w Łodzi Dom Samotnej Matki im. Stanisławy Leszczyńskiej.To największa taka placówka w Polsce. I murowane świadectwo pomocy kobietom maltretowanym i zagubionym oraz dzieciom, których świat nie potrzebował, a siostry antonianki, czyli Zgromadzenie Sióstr Antonianek od Chrystusa Króla, przyjęły z radością.



więcej

Managerki ubóstwa.

Co myślimy widząc samotną matkę z kilkorgiem dzieci czekającą na paczkę żywnościową w okolicznym caritas, lub odbierającą zasiłek z MOPS-u? Zastanawiamy się? Może głośno wyrażamy swoją dezaprobatę słowami w stylu; „trzeba było nie pchać się do łóżka z kim popadnie,” ? A może po prostu omijamy kiwając znacząco głowami w kierunku niesfornej gromadki pociech. Oceniamy: Alkoholiczka? Narkomanka? Prostytutka?  My porządni ludzie XXI w. całe życie ciężko pracujemy na kawałek chleba i ciepłego kąta, a ta kobieta za darmo żyje z naszych podatków i pracą się nie pohańbiła.            

więcej
Deon
Centrum Służby Rodzinie
Bractwo Małych Stópek
Fundacja Głos dla Życia
Gość